...
Chciał wywieźć z Polski kradzioną Toyotę za 300 tysięcy złotych. 33-latek wpadł na granicy w Bezledach
Czujność funkcjonariuszy na przejściu granicznym w Bezledach udaremniła próbę przemytu luksusowego SUV-a. Zatrzymany 33-letni obywatel Litwy usiłował opuścić Polskę Toyotą wartą co najmniej 300 tysięcy złotych. Samochód pochodził z kradzieży, miał fałszywe dokumenty i cudze tablice rejestracyjne. Mężczyzna trafił za kratki.
Do zdarzenia doszło na polsko-rosyjskim przejściu granicznym w Bezledach. Kierujący nowoczesną Toyotą 33-letni obywatel Litwy zgłosił się do odprawy, licząc na bezproblemowy wyjazd z kraju. Funkcjonariusze Straży Granicznej nabrali jednak podejrzeń co do legalności pojazdu oraz autentyczności przedstawionych dokumentów.
Szybka weryfikacja potwierdziła ich przypuszczenia – dokumenty auta zostały sfałszowane, zamontowane tablice rejestracyjne przypisane były do zupełnie innego pojazdu, a sam samochód figurował w bazach jako skradziony. Wartość odzyskanego SUV-a oszacowano na co najmniej 300 tysięcy złotych. Auto trafiło na policyjny parking strzeżony.
Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach. Zgromadzony materiał dowodowy – w tym opinie biegłych – pozwolił prokuratorowi na przedstawienie mężczyźnie trzech poważnych zarzutów:
paserstwa mienia znacznej wartości (polegającego na pomocy w zbyciu skradzionego pojazdu),
posłużenia się sfałszowanymi dokumentami jako autentycznymi,
użycia tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do tego samochodu.
Sąd Rejonowy w Bartoszycach uznał, że podejrzany miał pełną świadomość przestępczego pochodzenia Toyoty i przychylił się do wniosku śledczych o zastosowanie środka zapobiegawczego. 33-latek został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za popełnione czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Dzisiaj, 10:54
Napisz komentarz
Komentarze