Zdalny odczyt wodomierzy staje się coraz ważniejszym elementem zarządzania infrastrukturą wodociągową. Przedsiębiorstwa wod-kan, spółdzielnie mieszkaniowe i zarządcy nieruchomości poszukują rozwiązań, które pozwalają ograniczyć pracochłonność odczytów, usprawnić rozliczenia i szybciej identyfikować nieprawidłowości w zużyciu wody. Jednak przed podjęciem decyzji o modernizacji pojawia się kluczowe pytanie: jak oszacować jej rzeczywisty koszt?
Co składa się na koszt wdrożenia systemu zdalnego odczytu wodomierzy?
Redakcja: Coraz więcej przedsiębiorstw wodociągowych interesuje się automatyzacją odczytów. Czy można wskazać, ile kosztuje wdrożenie takiego rozwiązania?
Adrian Pietnoczka, Prezes Zarządu GlobTree: Nie ma jednej uniwersalnej kwoty. Koszt inwestycji zależy przede wszystkim od liczby wodomierzy, istniejącej infrastruktury, wybranej technologii komunikacyjnej oraz funkcjonalności, których oczekuje przedsiębiorstwo.
Inaczej planuje się wdrożenie w pojedynczym budynku wielorodzinnym, a inaczej w przedsiębiorstwie wodociągowym obsługującym kilka tysięcy odbiorców na rozległym terenie.
Co istotne, zakup urządzeń pomiarowych to tylko jeden z elementów budżetu. Kompletny system zdalnego odczytu obejmuje również rozwiązania do transmisji danych, platformę informatyczną, konfigurację oraz późniejszą eksploatację. W zależności od potrzeb mogą dochodzić koszty integracji z oprogramowaniem rozliczeniowym.
Dlatego analizę ekonomiczną warto rozpocząć od określenia zakresu inwestycji. Trzeba ustalić, ile punktów pomiarowych będzie objętych systemem, jakie urządzenia można wykorzystać i jakie dane będą rzeczywiście potrzebne.
„Cyfryzacja wodociągów to nie koszt technologiczny. To inwestycja w przewidywalność, efektywność i bezpieczeństwo infrastruktury”.
Czy wdrożenie wymaga wymiany wszystkich wodomierzy?
Redakcja: Czy przedsiębiorstwo, które chce wprowadzić zdalny odczyt, musi od razu wymienić wszystkie dotychczasowe urządzenia pomiarowe?
Adrian Pietnoczka: Niekoniecznie. W wielu przypadkach możliwe jest wykorzystanie istniejących wodomierzy i wyposażenie ich w odpowiednie moduły komunikacyjne. Wszystko zależy od konstrukcji urządzeń, ich stanu technicznego oraz kompatybilności z wybraną technologią.
To istotne z punktu widzenia kosztów. Jeżeli część infrastruktury można przystosować do zdalnego odczytu, przedsiębiorstwo nie musi ponosić wydatków związanych z jej całkowitą wymianą. Trzeba jednak uwzględnić również stan metrologiczny urządzeń i wymagania dotyczące legalizacji.
Z kolei nowy wodomierz zdalnego odczytu może być uzasadnionym wyborem tam, gdzie dotychczasowe urządzenia są wyeksploatowane, nieobsługiwane przez dostępne moduły lub nie zapewniają oczekiwanych parametrów pomiaru.
Ważne jest więc porównanie kosztu modernizacji istniejącej infrastruktury z zakupem nowych urządzeń. Przy wyborze warto zestawić parametry wodomierzy ze zdalnym odczytem, obsługiwane technologie komunikacji oraz możliwości integracji z pozostałymi elementami systemu.
Najtańsze urządzenie nie zawsze oznacza najkorzystniejszą inwestycję. Należy uwzględnić również jego trwałość, sposób komunikacji i przyszłe koszty obsługi.
Jak technologia transmisji danych wpływa na koszty?
Redakcja: Na rynku dostępne są różne technologie, m.in. Wireless M-Bus, LoRaWAN i NB-IoT. Czy wybór sposobu komunikacji może znacząco zmienić budżet inwestycji?
Adrian Pietnoczka: Tak, ponieważ poszczególne technologie różnią się wymaganiami infrastrukturalnymi i sposobem eksploatacji.
Wireless M-Bus jest wykorzystywany w systemach radiowego odczytu wodomierzy. W zależności od przyjętej architektury dane mogą być zbierane podczas obchodów lub przekazywane za pośrednictwem odpowiedniej infrastruktury odbiorczej.
LoRaWAN umożliwia transmisję na większe odległości przy niewielkim zużyciu energii, ale w niektórych wdrożeniach wymaga zapewnienia odpowiedniego zasięgu i infrastruktury sieciowej.
Z kolei NB-IoT czy LTE Cat.M1 wykorzystują sieci operatorów komórkowych. Może to ograniczyć konieczność budowania własnej sieci komunikacyjnej, jednak trzeba uwzględnić koszty usług transmisji danych i zweryfikować warunki zasięgowe.
Nie można więc powiedzieć, że jedna technologia zawsze będzie najtańsza. Wybór powinien wynikać z rozmieszczenia wodomierzy, wymaganej częstotliwości odczytów, dostępności sieci i oczekiwanych funkcji systemu.
Właściwie dobrana technologia pozwala uniknąć zarówno nadmiernych wydatków na infrastrukturę, jak i późniejszych problemów z niezawodnością transmisji.
Jakie koszty pojawiają się po uruchomieniu systemu?
Redakcja: Czy przedsiębiorstwa powinny przygotować się również na wydatki, które pojawią się dopiero po zakończeniu wdrożenia?
Adrian Pietnoczka: Zdecydowanie. To jeden z najważniejszych elementów analizy ekonomicznej. Oprócz kosztów zakupu i montażu należy uwzględnić całkowity koszt posiadania systemu, czyli TCO — Total Cost of Ownership.
W zależności od zastosowanego rozwiązania mogą to być opłaty za transmisję danych, dostęp do oprogramowania, utrzymanie infrastruktury komunikacyjnej, aktualizacje oraz serwis urządzeń. W perspektywie wieloletniej znaczenie mogą mieć również koszty wymiany baterii lub modułów telemetrycznych.
Przed podpisaniem umowy warto sprawdzić, które usługi są zawarte w cenie wdrożenia, a za które trzeba będzie płacić osobno.
Ważne jest także zapewnienie możliwości rozbudowy systemu. Jeżeli przedsiębiorstwo planuje stopniowo obejmować zdalnym odczytem kolejne obszary, powinno wybrać rozwiązanie, które pozwoli robić to bez konieczności wymiany całej infrastruktury informatycznej.
Kiedy zdalny odczyt wodomierzy zaczyna przynosić oszczędności?
Redakcja: Wdrożenie wiąże się z wydatkami, ale ma również ograniczać koszty działalności. Gdzie przedsiębiorstwa mogą szukać największych korzyści finansowych?
Adrian Pietnoczka: Najbardziej bezpośrednie korzyści wynikają z ograniczenia pracochłonności ręcznych odczytów. Automatyczne pozyskiwanie danych pozwala zmniejszyć liczbę wyjazdów w teren, ograniczyć czas potrzebny na zebranie wskazań i usprawnić przygotowanie rozliczeń.
Ale równie istotna jest jakość informacji. Regularny dostęp do danych pomiarowych może pomóc szybciej wykrywać nietypowe zużycie, potencjalne wycieki czy inne nieprawidłowości. Skuteczność takich działań zależy oczywiście od częstotliwości transmisji i funkcji analitycznych systemu.
„Sam odczyt wodomierza nie jest już dziś wartością. Wartością stają się dane i możliwość ich analizy w czasie rzeczywistym”.
Warto pamiętać, że sam montaż wodomierzy nie eliminuje automatycznie strat wody. System dostarcza informacji, które pozwalają szybciej reagować i podejmować bardziej świadome decyzje.
Aby ocenić opłacalność inwestycji, przedsiębiorstwo powinno porównać obecne koszty odczytów, obsługi danych i rozliczeń z przewidywanymi kosztami utrzymania nowego rozwiązania. Dopiero taki rachunek, uzupełniony o możliwe korzyści operacyjne, daje podstawy do oszacowania okresu zwrotu.
Czy mniejsze przedsiębiorstwa mogą wdrażać zdalny odczyt etapami?
Redakcja: Czy przy ograniczonym budżecie lepiej przeprowadzić modernizację całej sieci, czy rozpocząć od mniejszego wdrożenia?
Adrian Pietnoczka: W wielu przypadkach rozsądnym rozwiązaniem jest rozpoczęcie od projektu pilotażowego. Można wybrać jeden budynek, osiedle lub określony obszar sieci wodociągowej i sprawdzić działanie systemu w rzeczywistych warunkach.
Takie podejście pozwala zweryfikować zasięg komunikacji, poprawność przekazywania danych, kompatybilność urządzeń oraz funkcjonalność oprogramowania. Daje też możliwość oceny kosztów eksploatacyjnych przed rozszerzeniem inwestycji.
Jednym z częstszych błędów przy planowaniu modernizacji jest skupienie się wyłącznie na parametrach urządzeń, bez wcześniejszego sprawdzenia warunków ich pracy. Tymczasem nawet dobry wodomierz lub moduł telemetryczny nie spełni oczekiwań, jeżeli komunikacja będzie niestabilna albo dane nie zostaną prawidłowo zintegrowane z systemem rozliczeniowym.
Warto również zadbać o bezpieczeństwo informacji, odpowiednie uprawnienia dostępu oraz możliwość archiwizacji danych.
„Dobrze wdrożony system zdalnego odczytu wodomierzy potrafi zmienić sposób działania całego przedsiębiorstwa”.
Ważne jednak, żeby modernizację traktować jako proces organizacyjny i technologiczny, a nie tylko zakup nowych urządzeń.
Czy zdalny odczyt wodomierzy stanie się standardem w polskich wodociągach?
Redakcja: Jak ocenia Pan tempo cyfryzacji polskiej branży wodociągowo-kanalizacyjnej? Czy przedsiębiorstwa są gotowe na taką zmianę?
Adrian Pietnoczka: „Największym problemem branży wod-kan w Polsce nie jest dziś brak technologii. Problemem jest tempo wdrożeń”.
Mamy dziś dostęp do rozwiązań umożliwiających automatyzację zbierania danych, monitorowanie zużycia wody i usprawnianie procesów eksploatacyjnych. Wyzwaniem jest odpowiednie zaplanowanie inwestycji i wykorzystanie możliwości, jakie oferują te technologie.
Coraz większe znaczenie będzie miała zdolność przedsiębiorstw do analizowania informacji z infrastruktury i podejmowania na ich podstawie decyzji. Samo gromadzenie danych to dopiero początek.
W przyszłości przewagę organizacyjną mogą zyskać te podmioty, które skutecznie połączą pomiary, analizę danych i zarządzanie infrastrukturą w jeden spójny proces.
Od czego zacząć planowanie inwestycji?
Koszt wdrożenia zdalnego odczytu wodomierzy powinien być analizowany w perspektywie całego okresu użytkowania systemu. Liczy się nie tylko cena urządzeń, ale również komunikacja, oprogramowanie, integracja oraz późniejsze utrzymanie.
Przedsiębiorstwa rozważające modernizację powinny rozpocząć od przeglądu istniejącej infrastruktury, określenia potrzeb i porównania dostępnych technologii. Pozwala to przygotować budżet oparty na rzeczywistych wymaganiach, zamiast na ogólnych szacunkach.
Olsztyńska firma GlobTree rozwija rozwiązania do zdalnego odczytu i zarządzania danymi pomiarowymi, obejmujące urządzenia telemetryczne i system informatyczny. Dobór odpowiedniej konfiguracji może być punktem wyjścia do opracowania indywidualnej wyceny inwestycji.

O ekspercie
Adrian Pietnoczka – Prezes Zarządu GlobTree, przedsiębiorca związany z sektorem nowych technologii, telemetrii, Internetu Rzeczy (IoT) i cyfryzacji infrastruktury. Zarządzana przez niego firma ma siedzibę w Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym i rozwija rozwiązania do zdalnego odczytu oraz monitorowania zużycia mediów, wykorzystywane m.in. w sektorze wodociągowym, mieszkaniowym i przemysłowym.